...
Kamila Kamyk - Pierwszy vanlife solo

Pierwszy vanlife solo

02.12.2021 – drugi tydzień jestem w Hiszpanii, podróżuję vanem-camperem i pracuję tu zdalnie. Spełniam marzenie, ot tak spontanicznie, przy okazji urodzin postanowiłam, że to zrobię i 3 dni później poleciałam do Malagi.

Covid przeniósł część mojej pracy do sieci, teraz szkolenia i superwizje mam w większości online. Pojechałam sama, na miesiąc, w zupełnie nieznane. Po roku pełnym zmian, po zakończonym długoletnim związku, po kilkumiesięcznej terapii na torbiele w piersiach, po kryzysie w firmie. Parkuję przy oceanie, oglądam zachody słońca, obserwuje surferów, zasypiam z szumem fal, gotuję w vanie, robię jogę na plaży, za dnia nosze okulary słoneczne i sandały, a po zachodzie ubieram sweter i szal, bo jest wieczorami zimno. Pracuję z vana lub knajpki albo coworkingu, gdy mam szkolenie. Poznaje VanLife, codzienne camperowe rytuały, po raz pierwszy od 10 lat jeżdżę na manualu. Dużo nowości i przygód, czasu ze sobą i dla siebie. To lekcja zaufania, odwagi i miłości do siebie. Sięganie po nowe. Zdrowieję na różnych poziomach. Potrzebuję mniej. Uczę się, że można na prawdę inaczej żyć, pełniej, wolniej, swobodniej. Pojawiają się nowe pomysły i pragnienia. Odważam się na nie. Jestem szczęśliwa. Spotykam pięknych ludzi, pozwalam by płynęły dni. Cudownie mi się mieszka w vanie i podróżuje nim.

Jeśli i Ciebie woła coś, to idź za tym. Życie jest takie piękne, takie proste… 🙏❤🤗

Kamila

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Optimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.