...
Kamila Kamyk - Oddech

Oddech

29.09.2021 – oddycham pełną piersią, gdy staję w swojej mocy, wolna i odważna, ufająca i spokojna. Oddycham pełną piersią, gdy patrzę na mojego campera, który buduje się od miesiąca i czuję, ze spełniam marzenie. Gdy czytam wasze wpisy i komentarze pełne wzruszeń i nadziei. Gdy stoję na brzegu oceanu i patrzę, jak dziewczyny z mojego VanLifeTripu wbiegają uradowane do wody. Oddycham, gdy stawiam żagle na rejsie, trzymam ster w dłoniach, jak patrzę na bawiące się falami delfiny… Oddycham pełną piersią, długo i spokojnie, jak słyszę łzy wzruszenia w kobiecym kręgu, czuję przepływającą energię. Oddycham, jak akceptuje to, co się dzieje i to, co się nie wydarza, jak odpuszczam, jak ufam.

Teraz, w szkole jogi w Ashramie, gdzie jestem, oddycham codziennie, praktykując pranajamę, oddech jogiczny i kapalabhati. Wdycham pranę i życie. Wdycham zmianę i błogość. A moment? Tak, pamiętam, jak zaparło mi dech i odebrało mowę, w Andaluzji właśnie, gdzie robię tripy, o zachodzie słońca, na ulubionym spocie, przy spokojnej tafli oceanu i pomarańczowym niebie. Jak płynęły majestatycznie do tego słońca, całym stadem, wyskakując i wskakując do wody, a ja w pierwszym rzędzie na plaży oglądałam ten spektakl! Stado delfinów oddawało cześć życiu i słońcu, płynąc, jakby nic nie istniało dookoła, do tego pomarańczowego słońca, by zniknąć wraz z nim za horyzontem.

Najpiękniejszy zachód słońca w moim życiu, moment w którym powiedziałam sobie TAK.♥️

Kamila

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Optimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.